Gianni Infantino, który od 2016 roku stoi na czele FIFA, oficjalnie potwierdził swoje plany startu w nadchodzących wyborach na prezydenta światowej federacji piłkarskiej, które odbędą się w marcu 2027 roku.
Ostatnie miesiące nie były dla niego łatwe wizerunkowo. Krytyka dotyczyła m.in. jego relacji z Donaldem Trumpem oraz kontrowersyjnej decyzji o anulowaniu czerwonej kartki Folarinowi Balogunowi podczas mistrzostw świata. Ponadto, plan sprzedaży udziałów w przychodach z imprez FIFA prywatnym firmom wywołał sprzeciw UEFA, która groziła bojkotem rozgrywek. Po fali krytyki Infantino wycofał się z tego pomysłu, jednak relacje z europejską federacją pozostają napięte.
Pomimo tych problemów, prezydent FIFA pozostaje niekwestionowanym kandydatem i nie ma obecnie oficjalnego kontrkandydata. W przeszłości pojawiły się spekulacje o możliwym starcie Dariusza Mioduskiego, jednak na razie nie potwierdzono takiej kandydatury.
Infantino niedawno odwiedził Polskę, gdzie z trybun stadionu w Katowicach obserwował zwycięski mecz Polek z Argentyną podczas mistrzostw świata kobiet do lat 20.

Dodaj komentarz