FC Barcelona musi zmierzyć się z poważną stratą tuż przed pierwszym meczem w Lidze Mistrzów. W trakcie spotkania LaLiga przeciwko Valencii doszło do groźnego zderzenia głowami, w wyniku którego Eric Garcia złamał kość nosową. To ten sam uraz, którego doznał w listopadzie poprzedniego roku.
Kontuzja nastąpiła w polu karnym Valencii, gdy Garcia niefortunnie zderzył się z klubowym kolegą Rodrim. Silny cios w nos spowodował krwawienie i konieczność wcześniejszej zmiany obrońcy Barcelony.
Uraz osłabia już i tak ograniczoną defensywę Dumy Katalonii. Przed meczem Ligi Mistrzów z Feyenoordem Rotterdam 9 września, trener Hansi Flick będzie musiał szukać alternatyw na prawej obronie. Obecnie jedynym nominalnym zawodnikiem na tej pozycji pozostaje Jules Kounde, który nie prezentuje najlepszej formy. Inni zawodnicy, jak Xavi Espart czy Joao Cancelo, mogą wystąpić na tej pozycji, choć nominalnie grają na lewej stronie obrony.
Choć złamanie kości nosowej nie wyklucza Garcii z gry na dłuższy czas, to powrót do pełnej dyspozycji może wymagać noszenia specjalnej ochronnej maski, która ogranicza pole widzenia, co może wpływać na jego efektywność na boisku.
Ta kontuzja to poważne wyzwanie dla Barcelony na starcie europejskich rozgrywek, zwłaszcza w kontekście rywalizacji w Lidze Mistrzów.

Dodaj komentarz