Lech Poznań latem pobił rekord transferowy, wykładając 4 miliony euro na definitywny wykup Luisa Palmy z Celticu Glasgow. Honduranin, który w poprzednim sezonie imponował formą, obecnie nie spełnia oczekiwań klubu.
W zeszłym sezonie Palma zdobył 12 goli i zaliczył 10 asyst, jednak w obecnych rozgrywkach po 14 występach ma na koncie tylko jedno trafienie i cztery asysty, mimo że miał kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki.
Trener Lecha, Niels Frederiksen, otwarcie przyznał, że obecna dyspozycja Palmy nie odpowiada poziomowi z końcówki poprzedniego sezonu. Mimo to wierzy, że zawodnik wkrótce wróci do formy, podkreślając, że piłkarz dobrze trenuje i robi wszystko, by się odblokować.
W ostatnich meczach Palma był zmieniany lub wchodził na boisko na krótki czas, co rodzi pytania o jego rolę w nadchodzącym spotkaniu Ligi Europy przeciwko Crystal Palace.

Dodaj komentarz