Real Madryt zanotował zwycięstwo nad Elche 3:2 w meczu La Liga, choć wynik był bardziej nerwowy, niż wskazywał na to przebieg pierwszej połowy. Królewscy prowadzili 2:0 po golach samobójczym bramkarza Dituro oraz Kyliana Mbappe, ale w drugiej połowie stracili inicjatywę i pozwolili gospodarzom na dwa gole.
Elche pokazało charakter i potrafiło wyrównać po trafieniach Abiela Osorio i Fer Nino, co postawiło pod znakiem zapytania wynik spotkania. Real jednak nie poddał się i w doliczonym czasie gry na boisko wszedł Carlos Espi, który wykorzystał podanie Mbappe i strzelił zwycięskiego gola.
Mecz pokazał, że Real Madryt potrafi kontrolować grę, ale czasem obniża tempo i skuteczność, co może być niebezpieczne w kontekście walki o tytuł. W kolejnej kolejce czeka ich prestiżowe derby Madrytu z Atletico, które mogą dać więcej odpowiedzi co do formy zespołu.

Dodaj komentarz