Olympiakos Pireus, jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Grecji i rywal Jagiellonii Białystok w 1. kolejce Ligi Europy sezonu 2026/27, przeżywa trudny okres zarówno na boisku, jak i poza nim. Po porażce w eliminacjach Ligi Mistrzów z NEC Nijmegen oraz przeciętnej postawie w Superlidze Greckiej, klub zdecydował się na zmianę trenera – Jose Luis Mendilibar został zastąpiony przez Imanola Alguacila.
Właściciel Olympiakosu, Evangelos Marinakis, od lat jest postacią kontrowersyjną, łącząc biznes, politykę i sport. Obecnie znajduje się w otwartym konflikcie z premierem Grecji Kyriakosem Mitsotakisem, co – zdaniem Marinakisa – negatywnie wpływa na sytuację jego klubu. Marinakis twierdzi, że Olympiakos jest niesprawiedliwie traktowany przez władze i środowisko rządzące, co przekłada się na problemy na krajowym podwórku.
Po latach dominacji, w których Olympiakos zdobył 19 z 21 mistrzostw w latach 1997-2017, klub zaczął tracić hegemonie. W ostatnich sezonach regularnie ustępował miejsca rywalom, m.in. PAOK-owi i AEK-owi Ateny. Mimo sukcesu w Lidze Konferencji w 2024 roku i powrotu na ligowy tron w sezonie 2024/25, Olympiakos nie potrafi utrzymać stabilnej pozycji lidera.
Konflikt Marinakisa z premierem eskalował w ostatnich latach, obejmując m.in. zarzuty o korupcję, podsłuchy i polityczne naciski. Właściciel klubu niejednokrotnie krytykował sędziów i federację, oskarżając ich o działanie na niekorzyść Olympiakosu. Premier Mitsotakis odpowiadał, że zarzuty są bezpodstawne, a klub nadal odnosi sukcesy na krajowym poziomie.
Nowy trener Imanol Alguacil musi szybko zbudować nową tożsamość zespołu i poprawić wyniki, aby sprostać wysokim oczekiwaniom Marinakisa, który deklaruje chęć zdobycia kolejnych mistrzostw i piątej gwiazdki na koszulkach Olympiakosu. Już pierwsze spotkanie pod jego wodzą zakończyło się porażką, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość klubu w obecnym sezonie.
W tle sportowych zmagań trwa także budowa nowego stadionu, który ma być największym przedsięwzięciem w historii greckiego futbolu. Marinakis krytykuje jednak rząd za opóźnienia i brak wsparcia, co dodatkowo komplikuje sytuację klubu.

Dodaj komentarz