Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce, jasno stawia sprawę: klub nie jest już tym samym zespołem co w poprzednich sezonach. Po głośnych transferach i wzmocnieniach latem oczekiwania wobec drużyny znacząco wzrosły. Dziesiąte miejsce w tabeli nikogo nie zadowoli, a celem jest progres i walka o wysokie pozycje w Ekstraklasie oraz Puchar Polski.
Golański przyznaje, że początki nowego sezonu nie były idealne, zwłaszcza po meczu z Górnikiem Zabrze, gdzie mimo posiadania piłki Korona nie oddała celnego strzału. Mimo to podkreśla, że zespół dysponuje wysokiej klasy zawodnikami i musi wypracować swój styl gry, który pozwoli kreować więcej sytuacji bramkowych.
Latem do klubu dołączyło ośmiu nowych piłkarzy, w tym medialny transfer Patrika Hellebranda, który otworzył drzwi do kolejnych wzmocnień. Golański podkreśla, że wszystkie ruchy transferowe zostały zrealizowane z dużą determinacją i w zgodzie z planem, a także że ważne były aspekty charakterologiczne zawodników, aby utrzymać dobrą atmosferę w drużynie.
W Koronie panuje przekonanie, że obecny skład jest mocniejszy i bardziej konkurencyjny niż w przeszłości, a rywalizacja na każdej pozycji jest na wysokim poziomie. Dyrektor sportowy zwraca uwagę na rolę kapitana Mariusza Stępińskiego, który zdobył cztery gole i jest ważnym liderem zespołu.
Golański podkreśla, że w klubie panuje ambitna atmosfera, a właściciel Łukasz Maciejczyk, mocno zaangażowany w rozwój drużyny, marzy o tym, by Korona Kielce w końcu zagrała w europejskich pucharach – co byłoby historycznym wydarzeniem dla klubu.
Współpraca z trenerem Jackiem Zielińskim jest oceniana pozytywnie, a sztab szkoleniowy został wzmocniony, by zapewnić lepsze przygotowanie zespołu. Dyrektor sportowy podkreśla, że choć wyniki są ważne, to kluczowa jest także jakość i styl gry, który ma być widowiskowy i skuteczny.

Dodaj komentarz