Trener Radomiaka Rafał Grzyb po meczu z Lechem Poznań (1:5) podkreślił, że jego zespół nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku spotkania, zdobywając gola już w pierwszych sekundach. Niestety, szybkie straty dwóch bramek sprawiły, że Lech mógł się rozpędzić i kontrolować przebieg meczu.
Grzyb wskazał na największy problem swojej drużyny – trudności z utrzymaniem się przy piłce, co po każdej stracie otwierało drogę rywalowi do zdobywania kolejnych goli. Przyznał, że błędy indywidualne i w ustawieniu formacji były przyczyną aż pięciu straconych bramek.
Trener zapowiedział, że podczas najbliższej przerwy reprezentacyjnej zespół skupi się na poprawie tych elementów. Pomimo wyzwań, w tym braku części zawodników powołanych do kadr narodowych, klub planuje rozegrać mecze kontrolne, aby utrzymać rytm meczowy.
W kontekście przyszłości szkoleniowca pojawiają się spekulacje o możliwym powrocie do klubu Johna Carvera, który w poprzednim sezonie prowadził Lechię Gdańsk. Decyzja o ewentualnej zmianie trenera ma zapaść po przerwie na reprezentacje, a obecna sytuacja wymaga poprawy wyników.

Dodaj komentarz