Budowa stadionu Polonii Warszawa przy Konwiktorskiej to jedna z najdłuższych i najbardziej problematycznych inwestycji sportowych w Polsce. Pierwsza obietnica wybudowania nowoczesnego obiektu padła już w 2007 roku, z deklaracją zakończenia prac do końca 2010 roku. Minęło niemal dwadzieścia lat, a stadion nadal nie powstał.
Władze Warszawy wielokrotnie zmieniały plany i terminy. W 2017 roku zapowiadano rozpoczęcie budowy w 2019 i jej zakończenie w 2022 roku, a w kolejnych latach pojawiały się kolejne koncepcje i zwiększające się budżety. W 2021 roku miasto zdecydowało się na realizację inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), licząc na zaangażowanie prywatnych inwestorów.
Projekt miał obejmować nie tylko stadion na około 12-15 tysięcy widzów, ale również halę sportowo-widowiskową, centrum wsparcia sportu oraz parking podziemny. Niestety, pomimo zaproszenia czterech firm do udziału w postępowaniu PPP, żadna nie złożyła oferty. To pokazuje, jak trudne jest finansowanie i eksploatacja stadionów piłkarskich w Polsce.
Po fiasku PPP władze Warszawy zapowiedziały, że inwestycję przejmie spółka miejska, która ogłosi klasyczny przetarg na wykonawcę. W budżecie miasta zapisano na ten cel 832 miliony złotych, a prace mają ruszyć w 2027 roku. Mimo posiadania projektu i pozwolenia na budowę, czas na realizację jest ograniczony, gdyż pozwolenie wygasa w listopadzie 2027 roku.
Historia budowy stadionu Polonii to przykład wieloletnich opóźnień i nieudanych prób realizacji inwestycji, które mimo licznych deklaracji i planów, pozostają wciąż niespełnione. Kibice i mieszkańcy Warszawy muszą jeszcze poczekać na nowoczesny obiekt dla „Czarnych Koszul”.

Dodaj komentarz