Allahyar Sayyadmanesh, jedna z najważniejszych postaci Lecha Poznań, ogłosił, że nie zamierza grać w reprezentacji Iranu tak długo, jak selekcjonerem będzie obecny sztab. Powodem jest brak zaufania trenera oraz ograniczony czas gry, jaki otrzymywał w drużynie narodowej, mimo dobrej formy w klubie.
Sayyadmanesh podkreślił, że nigdy nie miał problemów dyscyplinarnych i jest przekonany, że decyzje selekcjonera nie są uczciwe. Zaznaczył, że trener nie śledzi na bieżąco występów irańskich piłkarzy grających za granicą, co potwierdza m.in. pytanie o jego pozycję na boisku, mimo że występuje regularnie na prawym skrzydle.
Dla Lecha Poznań i trenera Nielsa Frederiksena to dobra wiadomość, ponieważ Sayyadmanesh nie będzie musiał opuszczać ważnych meczów fazy grupowej Ligi Europy ani kluczowych spotkań Ekstraklasy na początku rundy wiosennej. Zawodnik ten w obecnym sezonie zdobył już 7 goli i zanotował 2 asysty w 15 występach, co świadczy o jego dużym znaczeniu dla zespołu.
W styczniu odbędzie się Puchar Azji, w którym Sayyadmanesh mógłby uczestniczyć, co oznaczałoby absencję w ważnych meczach klubowych. Jego decyzja o nieuczestniczeniu w reprezentacji pozwoli Lechowi na pełne wykorzystanie potencjału skrzydłowego w tym okresie.

Dodaj komentarz