Jakub Kamiński doznał kontuzji podczas meczu reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną, co wykluczyło go z kolejnych spotkań i zmusiło do opuszczenia zgrupowania. Skrzydłowy Benfiki przyznał, że brak regularnej gry w klubie mógł mieć wpływ na uraz.
Wychowanek Lecha Poznań podkreślił, że regularne występy są kluczowe dla utrzymania formy fizycznej, a treningi nie zastąpią meczów. Kontuzja nastąpiła przy próbie dogrania piłki z lewej strony boiska, a Kamiński zdecydował się nie ryzykować pogłębienia urazu.
Pomimo trudnego początku w nowym klubie, gdzie zagrał tylko jeden mecz ligowy, reprezentant Polski docenia jakość zespołu Benfiki. Zaznaczył, że rywalizacja o miejsce w składzie jest ogromna, a to najlepsza szatnia, w której miał okazję grać i trenować.
W meczu Ligi Europy przeciwko Milanowi Kamiński zaliczył gola i asystę, co daje nadzieję na więcej szans. Zawodnik jest zdeterminowany, by walczyć o swoją pozycję i przekonywać trenera do częstszych występów.
Przypomnijmy, że transfer do Benfiki był efektem udanych występów w FC Koeln, gdzie w 34 meczach zdobył 7 goli i zanotował 5 asyst. Obecnie w siedmiu meczach w barwach portugalskiego klubu ma na koncie jedno trafienie i dwie asysty.

Dodaj komentarz