Lech Poznań musi liczyć się z poważnym osłabieniem w ofensywie. Allahyar Sayyadmanesh, który w tym sezonie wyróżnia się formą, doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda i będzie pauzował około cztery tygodnie.
Informację potwierdził trener Niels Frederiksen, który zaznaczył, że nie jest jeszcze znany dokładny czas przerwy, ale przewidywania wskazują na około miesiąc. To oznacza, że Irańczyk nie zagra w domowych spotkaniach Ligi Europy z Bayerem Leverkusen oraz Sunderlandem, a także może nie zdążyć na wyjazdowy mecz z Benfiką w Lizbonie.
Sayyadmanesh to jedna z kluczowych postaci w drużynie Lecha – w 15 meczach na wszystkich frontach zdobył siedem goli i zanotował dwie asysty. Jego absencja będzie dotkliwa, zwłaszcza że podczas sparingu z niemieckim drugoligowcem Energie Cottbus trener miał do dyspozycji tylko jednego nominalnego skrzydłowego, Leo Bengtssona, gdyż inni skrzydłowi byli na zgrupowaniach reprezentacji lub kontuzjowani.
Poza Sayyadmaneshem, wciąż z problemami zdrowotnymi zmagają się także Antoni Kozubal, Joao Moutinho oraz Ali Gholizadeh, który wraca do zdrowia po zerwaniu więzadeł. Podstawowy bramkarz Mateusz Lis jest zdrowy i trenuje normalnie, choć w sparingu zagrał młody zmiennik.
Lech czeka teraz trudny okres bez jednego z najważniejszych piłkarzy, co może mieć wpływ na wyniki w Ekstraklasie oraz rywalizację w europejskich pucharach.

Dodaj komentarz