Azjatycka Konfederacja Piłki Nożnej (AFC) zaproponowała radykalne zmiany w formule kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2034. Nowy system oparty na Lidze Narodów podzieli kontynent na trzy dywizje, z których awans na mundial będą mogli wywalczyć wyłącznie uczestnicy najwyższej z lig.
W praktyce oznacza to, że drużyny spoza elity, w tym reprezentacje krajów takich jak Indie, Indonezja, Pakistan czy Bangladesz, nie będą miały żadnej szansy na awans, mimo że łącznie zamieszkuje je ponad dwa i pół miliarda ludzi. Podział ten faworyzuje kraje z Zatoki Perskiej i tradycyjnych azjatyckich potęg piłkarskich jak Japonia, Iran czy Australia.
Zmiany te budzą ogromne kontrowersje, ponieważ wykluczają wielkie rzesze kibiców i zespołów z możliwości rywalizacji o najwyższe cele. Krytycy wskazują, że jest to efekt działań szejków z krajów arabskich, którzy poprzez wpływy i pieniądze dążą do zabetonowania awansu dla swoich reprezentacji i klubów.
W ostatnich latach kluby z krajów Zatoki Perskiej zyskały przewagę dzięki zniesieniu limitów dla zagranicznych zawodników oraz organizacji decydujących meczów na neutralnym terenie, co zwiększa ich szanse na sukcesy w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.
Propozycja AFC spotkała się z krytyką także w mediach i środowiskach piłkarskich w Azji, gdzie powstały zaskakujące sojusze między krajami dotąd rywalizującymi, jak Pakistan i Indie, które wspólnie sprzeciwiają się nowemu systemowi eliminacji.
W obliczu tych zmian pojawia się pytanie, czy FIFA i AFC będą w stanie zachować równowagę między interesami finansowymi a sportową rywalizacją, która daje szansę wszystkim reprezentacjom na udział w najważniejszym turnieju piłkarskim na świecie.

Dodaj komentarz