Reprezentacja Polski zmierzy się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną w rewanżowym meczu Ligi Narodów UEFA. Pierwsze spotkanie obu drużyn w Warszawie zakończyło się bezbramkowym remisem. Tym razem Polacy przystąpią do rywalizacji bez swojego kapitana Roberta Lewandowskiego, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek.
Ensar Arifović, były piłkarz polskich klubów takich jak ŁKS, Jagiellonia czy Górnik Zabrze, podkreśla, że mimo lepszej jakości personalnej Polaków, to Bośnia może liczyć na przewagę zgrania i atut własnego boiska. „Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie, żeby czuć się faworytem w meczu z Polską. Personalnie wyglądacie lepiej, ale my jesteśmy bardziej zgrani” – mówi Arifović.
Bośniacy przystąpią do spotkania bez kilku kluczowych zawodników, w tym bez legendy Edina Dżeko, który zakończył karierę reprezentacyjną, oraz Kerima Alajbegovicia, który zmaga się z kontuzją. W ich miejsce mogą pojawić się m.in. młodzi zawodnicy, jak Ajdin Hasić z Cracovii.
Były napastnik zwraca uwagę na zmianę otoczenia Lewandowskiego, który obecnie gra w MLS. Według Arifovicia, polski kapitan lepiej rozwijał się w Barcelonie, gdzie codziennie rywalizował na najwyższym poziomie. Mimo to, jego brak w składzie to duże osłabienie dla Polski, gdyż „Lewandowskiego zawsze trzeba się bać”.
Spotkanie w Zenicy będzie miało dużą stawkę – obie drużyny walczą o drugie miejsce w grupie 4 Ligi Narodów B, które może dać awans do wyższej dywizji. Atmosfera na stadionie zapowiada się gorąca, a obecność wielu polskich kibiców podkreśla rangę wydarzenia.

Dodaj komentarz