Na ostatnich Mistrzostwach Świata FIFA pojawił się poważny problem dotyczący uprawnień do gry jednego z zawodników reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga. Lionel Mpasi, bramkarz, który był jednym z kluczowych graczy swojej drużyny, według dokumentów nie miał formalnego prawa do występów w barwach DR Konga.
Sprawa wyszła na jaw po skardze złożonej przez nigeryjską federację piłkarską, która już pół roku przed turniejem zarzucała, że Mpasi i inni zawodnicy nie spełniają wymogów obywatelskich kraju. Problem dotyczy podwójnego obywatelstwa, które w kongijskim prawie jest niedozwolone, a FIFA przyznaje prawo gry na podstawie posiadania paszportu danego kraju, co różni się od lokalnych przepisów.
Pomimo protestów Nigerii i Kamerunu, FIFA dopuściła zawodników do gry, co doprowadziło do awansu DR Konga na mundial i dobrego występu, m.in. w 1/16 finału przeciwko Anglii. Jednak według informacji The New York Times, FIFA mogła celowo zataić nieprawidłowości, by nie narazić się na utratę poparcia na kontynencie afrykańskim, co jest ważne dla prezydenta FIFA Gianniego Infantino.
Sprawa wywołała poważne kontrowersje i pytania o transparentność działań FIFA oraz o to, czy przepisy międzynarodowe powinny respektować lokalne prawa obywatelskie. W najbliższych dniach planowane są kolejne spotkania działaczy, które mogą wpłynąć na przyszłość podobnych przypadków.

Dodaj komentarz