Reprezentacja Polski kobiet rozpoczęła baraże o awans na Mistrzostwa Świata 2027 od wyjazdowej porażki 0:1 z Belgią. Mecz w Leuven był pełen emocji, w tym dwóch zmarnowanych rzutów karnych – po jednym dla każdej z drużyn. Największe gwiazdy obu zespołów zawiodły w kluczowych momentach, a szczególnie nasza napastniczka Ewa Pajor, która nie wykorzystała jedenastki dla Polski.
Polki przez około 30 minut pierwszej połowy dominowały na boisku, jednak to Belgijki zdobyły gola tuż przed przerwą, gdy Elena Dhont wykorzystała błąd w obronie. Bramkarka Kinga Seweryn była najlepszą zawodniczką Polski, broniąc m.in. rzut karny wykonywany przez Tessę Wullaert oraz wykonując aż 10 udanych interwencji w całym spotkaniu.
W drugiej połowie Polki miały swoje szanse, w tym rzut karny, który niestety zmarnowała Ewa Pajor, uderzając niecelnie. Mimo porażki 0:1, sytuacja w dwumeczu pozostaje otwarta, a rewanż odbędzie się już we wtorek 13 października w Gdańsku o godzinie 18:00. W przypadku awansu Polki zmierzą się z Irlandią lub Kazachstanem w kolejnej rundzie eliminacji.
Trenerka Nina Patalon i jej drużyna nadal mają szansę na udział w mundialu w Brazylii, choć droga do awansu będzie trudna. Polskie piłkarki muszą poprawić skuteczność i wykorzystać atut własnego boiska w rewanżu, by marzenia o mundialu mogły się spełnić.

Dodaj komentarz