Radosław Murawski, pomocnik Lecha Poznań, skomentował po niedzielnym meczu z Legią Warszawa, że był zaskoczony, iż gospodarze nie podlewali boiska przed spotkaniem. Według niego, to nietypowe zachowanie dla klubu, który zwykle słynął z ofensywnego stylu gry i dbałości o murawę.
Pomocnik podkreślił, że mimo straty bramki Lech nie cofnął się, lecz kontynuował ofensywę, co przyniosło efekt w postaci zwycięskiej bramki. Murawski zwrócił uwagę, że drużyna Lecha potrafi utrzymać wysoką intensywność gry przez pełne 90 minut, co jest szczególnie ważne, gdy zespół gra na trzech frontach i rozgrywa mecze co trzy dni.
W rozmowie z TVP Sport zawodnik wskazał również na dużą rolę ławki rezerwowych, która po raz kolejny w tym sezonie znacząco wpłynęła na wynik spotkania. Zmiany wprowadzone przez trenera dodały drużynie świeżości i siły, co pozwoliło utrzymać przewagę nad rywalem.
Murawski podsumował, że zarówno zawodnicy rozpoczynający mecz, jak i ci wchodzący z ławki, pracują wspólnie, co przynosi pozytywne rezultaty dla Lecha Poznań.

Dodaj komentarz