Dejan Kulusevski wrócił do gry po aż 526 dniach przerwy spowodowanej poważnym urazem kolana, którego doznał pod koniec sezonu 2024/25 w meczu Premier League przeciwko Crystal Palace. Szwedzki pomocnik przeszedł skomplikowaną operację i długą rehabilitację, podczas której nie brakowało momentów zwątpienia.
W rozmowie z oficjalnym kanałem Tottenhamu Kulusevski przyznał, że w pewnym momencie przygotowywał swoją mamę na to, że może już nigdy nie wrócić do piłki. Proces leczenia był niezwykle trudny, a ból i brak postępów były ogromnym wyzwaniem mentalnym. Mimo to piłkarz nie poddał się i trenował nawet dwa razy dziennie przez 15 miesięcy.
Kluczową rolę w rehabilitacji odegrał specjalista z Serbii, którego Kulusevski polecił Zlatan Ibrahimović, a także wsparcie żony Eldiny, która była dla niego ogromnym wsparciem mentalnym. Po wielu miesiącach ciężkiej pracy piłkarz wrócił do treningów z zespołem i zagrał w meczu przeciwko Coventry City, co uznał za początek „drugiej części swojej kariery”.
Pomimo powrotu, Kulusevski przyznał, że niektóre skutki kontuzji odczuwa do dziś, na przykład trudności z chodzeniem po schodach. Mimo to pozostaje zdeterminowany, by kontynuować karierę i cieszyć się piłką nożną. Wsparcie rodziny, wiara i pasja do futbolu pomogły mu przetrwać najtrudniejsze chwile.
Powrót Kulusevskiego to ważna wiadomość dla Tottenhamu oraz kibiców Premier League, pokazująca, jak wielką siłę mają determinacja i wsparcie bliskich w walce z poważnymi kontuzjami.

Dodaj komentarz