Marek Saganowski, były zawodnik Legii Warszawa, który występował w klubie w latach 2002–2005 oraz 2012–2016, zapowiada, że chciałby kiedyś wrócić na Łazienkowską 3 nie tylko jako emerytowany piłkarz, ale również jako trener pierwszego zespołu. W rozmowie podkreślił, że obecnie prowadzi Stowarzyszenie Marek Saganowski Sport Evolution, które zajmuje się m.in. profilaktyką i walką z hejtem w szkołach, realizując warsztaty dla młodzieży z udziałem psychologów i byłych policjantów.
Saganowski wspomina swoje początki w Legii, gdzie trener Dragomir Okuka wymagał od niego ciężkiej pracy, co pomogło mu wywalczyć miejsce w drużynie. Podkreślił też ważną rolę dyrektora sportowego Janusza Olędzkiego, który mocno wierzył w jego potencjał. Były napastnik mówił także o swojej karierze zagranicznej, m.in. w Portugalii, Anglii, Danii i Grecji, a także o udziale w Euro 2008, gdzie miał wpływ na historyczną bramkę dla Polski.
Odnosząc się do obecnej Legii, Saganowski zauważa, że drużyna ma duży potencjał i widać już rękę trenera Marka Papszuna. Pozytywnie ocenia występy Łukasza Zjawińskiego i Adama Adamskiego, wskazując, że warto stawiać na polskich zawodników i wychowanków. Krytycznie odniósł się do skuteczności Milety Rajovicia, podkreślając, że klub powinien inwestować w bardziej efektywnych napastników.
Były piłkarz podsumował, że życzy Legii zdobycia mistrzostwa Polski oraz Pucharu Polski, co jest dla niego najważniejsze. Zapowiedział również swój udział w specjalnym meczu z okazji 110-lecia klubu, który odbędzie się 6 września na Łazienkowskiej.

Dodaj komentarz