W meczu Ekstraklasy Lech Poznań pokonał Jagiellonię Białystok 3:2 po golu Roberta Gumnego w ostatnich sekundach spotkania. Początkowo sędzia Szymon Marciniak nie uznał tego trafienia, jednak po analizie VAR zmienił decyzję i bramka została zaliczona.
Na konferencji prasowej trener Jagiellonii Adrian Siemieniec przyznał, że decyzja sędziego była słuszna, określając sytuację jako “walkę o piłkę”, którą można było puścić. Większe pretensje miał do swojej drużyny, która drugi raz w miesiącu straciła bramkę w podobny sposób, co jest dla niego kluczowym problemem.
Siemieniec podkreślił, że choć emocje po stracie gola w ostatnich sekundach są silne, to nie chce skupiać się na ocenie sędziowskich decyzji, lecz na rozwoju zespołu i poprawie gry. Zaznaczył też, że zna wysokie kwalifikacje Marciniaka i ufa jego ocenie sytuacji.
Trener odniósł się także do problemów zdrowotnych kilku zawodników, w tym Jesusa Imazy i Jeremy’ego Agbonifo, którzy nie pojechali na mecz z powodu przeciążeń i kontuzji. Wspomniał również o konieczności rotacji i adaptacji zespołu do intensywnego sezonu.
Po pięciu kolejkach Jagiellonia zajmuje wysokie miejsce w tabeli Ekstraklasy, a w najbliższym meczu podejmie Śląska Wrocław. Trener liczy na powrót kontuzjowanych piłkarzy i dalszy rozwój drużyny.

Dodaj komentarz