W meczu szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w dramatycznych okolicznościach. Spotkanie z Widzewem Łódź zakończyło się wynikiem 3:2 dla gości po golu strzelonym w 96. minucie.
Lech rozpoczął mecz bardzo dobrze, szybko obejmując prowadzenie 2:0 po trafieniach Antoniego Kozuba i Allahyara Sayyadmanesha, przy czym obie bramki były efektem asyst Patrika Walemarka. Widzew zdołał jednak wrócić do gry jeszcze przed przerwą, gdy Karol Świderski zdobył gola na 1:2.
Po zmianie stron Widzew kontynuował dobrą grę i w 53. minucie wyrównał po akcji Mateusza Fornalczyka. Bramkarz Lecha, Artur Jędrzejczyk, został zaskoczony bezpośrednim strzałem z pola karnego, co pozwoliło gospodarzom na odrobienie strat.
Mimo kilku okazji obu drużyn, wynik długo utrzymywał się na remis 2:2. W doliczonym czasie gry doszło jednak do fatalnego błędu bramkarza Widzewa, Bartłomieja Drągowskiego, który zderzył się z obrońcą podczas próby wyjścia do piłki. Skorzystał z tego Luis Palma, który skierował piłkę do pustej bramki, zapewniając Lechowi zwycięstwo 3:2.
Spotkanie było pełne emocji i zwrotów akcji, a wynik w ostatnich sekundach zadecydował o ważnych punktach dla Lecha Poznań w ligowej tabeli. W następnej kolejce Lech zmierzy się z Jagiellonią Białystok, a Widzew podejmie Radomiaka Radom.

Dodaj komentarz