Lech Poznań, który awansował do fazy grupowej Ligi Europy, nie planuje już żadnych wzmocnień kadrowych przed startem rozgrywek. Taką informację przekazał dyrektor sportowy klubu, Tomasz Rząsa, podczas programu na antenie Canal Plus.
Rząsa podkreślił, że kluczowym ruchem było przedłużenie kontraktu z trenerem Nielsem Frederiksenem, co zapewnia ciągłość i stabilność w realizacji klubowej strategii. Dyrektor sportowy zaznaczył, że zarówno transfery przychodzące, jak i wychodzące zostały zamknięte, mimo zainteresowania niektórymi zawodnikami, w tym Patrikiem Walemarkiem.
Lech Poznań w fazie grupowej Ligi Europy zmierzy się m.in. z Benfiką, Bayerem Leverkusen oraz dwoma zespołami z Premier League. Tomasz Rząsa nie ukrywa, że celem zespołu jest awans do fazy pucharowej tych rozgrywek, choć jednocześnie podkreśla, że będzie to niezwykle trudne zadanie.
Dyrektor sportowy chwalił również intensywność gry Lecha, zwłaszcza w ostatnim meczu ligowym z Widzewem Łódź, który zakończył się zwycięstwem 3:2 w dramatycznych okolicznościach. Podkreślił, że zespół dobrze radzi sobie z presją grania co trzy dni i jest gotowy na wyzwania zarówno w Ekstraklasie, jak i w Lidze Europy.
Obecnie Lech skupia się na rywalizacji w krajowych rozgrywkach, gdzie po zwycięstwie nad Jagiellonią ma szansę objąć fotel lidera Ekstraklasy, choć Legia Warszawa ma do rozegrania jeden mecz więcej.

Dodaj komentarz