Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok to jedyne polskie kluby, które tej jesieni występują w fazie ligowej europejskich pucharów. Już w czwartek o godzinie 20:30 przy Bułgarskiej odbędzie się ich bezpośredni pojedynek, który zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń polskiej Ekstraklasy.
Dla Lecha będzie to pierwszy z trzech wymagających meczów z czołowymi drużynami ligi przed przerwą reprezentacyjną. W najbliższym czasie poznaniacy zagrają także z Rakowem Częstochowa, Górnikiem Zabrze oraz w Lidze Europy z Crystal Palace.
Niestety, sztab szkoleniowy Lecha musi liczyć się z poważną absencją Antoniego Kozubala, który doznał kontuzji kostki i będzie wyłączony z gry na około 4-6 tygodni. To duża strata, ponieważ młody pomocnik był ważnym ogniwem środka pola i często rozgrywał pełne mecze.
Na szczęście dla „Kolejorza” do kadry meczowej wraca Mikael Ishak, który po kontuzji mięśniowej jest już w pełni sił i normalnie trenuje z zespołem. Do dyspozycji trenera Nielsa Frederiksena będą także Joao Moutinho i Leo Bengtsson, którzy również powrócili do zdrowia.
Trener podkreślił, że obecna kadra jest dobrze zbilansowana i jakościowa, choć z powodu kontuzji może być trudno uzupełnić skład w przypadku kolejnych urazów. Mecz z Jagiellonią zapowiada się ofensywnie, ponieważ oba zespoły preferują aktywną grę i są w czołówce ligi.

Dodaj komentarz