Letnie okienko transferowe przyniosło klubom PKO Ekstraklasy wydatki przekraczające 27 milionów euro, co plasuje ligę na 29. miejscu w światowym rankingu wydatków na transfery. To spadek o cztery pozycje względem poprzedniego roku, kiedy to nasza liga była na 25. miejscu.
Najdroższym transferem było wykupienie Luisa Palmy przez Lecha Poznań z Celticu za około 4 miliony euro. Wśród innych znaczących ruchów znalazły się transfery Terry’ego Yegbe (3 mln), Patrika Hellebranda (1,7 mln) oraz Karola Świderskiego (1 mln). Mimo że kluby mają jeszcze tydzień na dokonanie kolejnych transferów, nie spodziewa się już większych zmian, zwłaszcza że kadry na europejskie puchary muszą zostać zgłoszone do UEFA już w środę.
W kontekście europejskim, PKO Ekstraklasa zajmuje 24. miejsce pod względem wydatków klubów z całej Europy, a jeśli odliczyć niższe ligi drugiego szczebla, pozycja ta wzrasta do 18. Na wyraźny wzrost inwestycji zdecydowały się ligi czeska i grecka, których kluby wydały odpowiednio ponad 85 i 139 milionów euro. W Czechach najwięcej transferów przeprowadziła Sparta Praga, a w Grecji dominował Olympiakos.
Warto również zauważyć, że turecka Super Liga jest na 9. miejscu w rankingu UEFA pod względem wydatków, wyprzedzając nawet ligę saudyjską, co pokazuje różnorodność finansową europejskich rozgrywek.
Wydatki na transfery i pozycja w rankingu UEFA mają kluczowe znaczenie dla możliwości polskich klubów w europejskich pucharach, w tym dążenia do awansu mistrza Ekstraklasy bez konieczności gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Dodaj komentarz