Raków Częstochowa nie potrafi przełamać złej serii w obecnym sezonie Ekstraklasy. Drużyna prowadzona przez Dawida Szulczka przegrała już piąty ligowy mecz, tym razem ulegając na własnym stadionie Górnikowi Zabrze 1:2. Mecz zakończył się dla Rakowa grą w osłabieniu, gdy w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę za brutalny faul otrzymał Lamine Diaby-Fadiga.
Spotkanie rozpoczęło się pechowo dla gospodarzy – już w 6. minucie Janis Antiste otworzył wynik dla Górnika po asyście Rafała Janickiego. W 34. minucie ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie po rzucie wolnym, wykorzystując błąd obrony Rakowa. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a Raków miał bardzo niskie oczekiwania co do strzelenia gola (xG 0,04).
W drugiej połowie Raków próbował odrobić straty, ale brakowało skuteczności. Dopiero w 79. minucie Mahir Emreli zdobył kontaktowego gola po dośrodkowaniu Patryka Makucha. Mimo kilku okazji, gospodarze nie zdołali wyrównać. W doliczonym czasie gry Diaby-Fadiga został wyrzucony z boiska po faulu na Kacprze Urbańskim, co dodatkowo pogorszyło sytuację Rakowa.
Po tej porażce Raków pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy i nadal nie zdobył punktu w lidze. Drużyna również odpadła wcześniej z eliminacji Ligi Konferencji, co komplikuje jej sytuację w europejskich pucharach.

Dodaj komentarz