We wtorek 8 września ogłoszono listę 30 nominowanych do prestiżowej nagrody Złotej Piłki za sezon 2025/2026. Decyzje France Football i UEFA wywołały spore kontrowersje, zwłaszcza że na liście zabrakło Roberta Lewandowskiego.
FC Barcelona, która miała bardzo udany sezon pod wodzą Hansiego Flicka, zdobywając m.in. Superpuchar Hiszpanii i mistrzostwo kraju, nie mogła liczyć na obecność Polaka wśród nominowanych. Lewandowski często dzielił czas gry z Ferranem Torresem, który po sezonie odszedł do PSG i otrzymał nominację do Złotej Piłki, m.in. za gola na mundialu.
W Barcelonie dyskusje wzbudził jednak brak dwóch kluczowych zawodników – Joana Garcii i Pedriego. Obaj byli fundamentem zespołu, zdobyli mistrzostwo świata, a ich nieobecność na liście nominowanych wywołała oburzenie w klubie i wśród kibiców.
Joan Garcia wielokrotnie ratował drużynę, a Pedri był motorem napędowym w środku pola. Pomimo że na mundialu nie odegrali głównych ról, ich wkład w sukcesy Barcelony był nieoceniony.
Decyzje te pokazują, jak subiektywne bywają wybory do Złotej Piłki, a sytuacja Lewandowskiego i Barcelony podkreśla napięcia wokół nagrody w kontekście europejskich rozgrywek.

Dodaj komentarz