Wisła Kraków straciła swojego głównego napastnika i najlepszego strzelca na początku sezonu, Jordiego Sancheza, który przeszedł do Pogoni Szczecin. Mimo tej ważnej zmiany, klub nie zamierza działać pod presją czasu i nie planuje natychmiastowego pozyskania nowego napastnika.
Prezes Wisły, Jarosław Królewski, wyjaśnił, że klub nie będzie podpisywał kontraktu z żadnym zawodnikiem w pośpiechu, tylko po to, by zdążyć przed zamknięciem okienka transferowego. Zaznaczył, że ewentualne wzmocnienia należy spodziewać się raczej w zimowym okienku, gdyż obecnie zespół musi radzić sobie w obecnym składzie.
W najbliższych meczach na pozycji napastnika prawdopodobnie zagra Angel Rodado, który latem zmagał się z kontuzją barku i nie był w pełni przygotowany do sezonu. Do dyspozycji trenera Mariusza Jopa nie jest także Jeremy Guillemenot, który leczy uraz, a alternatywą może być Elie Youan, który ma doświadczenie gry na pozycji środkowego napastnika.
Po siedmiu kolejkach Ekstraklasy Wisła zajmuje piąte miejsce z 11 punktami. W najbliższym meczu podejmie u siebie Jagiellonię Białystok. Decyzje transferowe klubu mają być przemyślane i oparte na planie, a nie na presji czasu.

Dodaj komentarz