W drugoligowym meczu na Słowacji między MSK Powaska Bystrzyca a Banikiem Lehota doszło do niecodziennej sytuacji sędziowskiej. Ukraiński obrońca gospodarzy Danyło Czaban dwukrotnie został ukarany żółtą kartką za faul na rywalu wychodzącym na czystą pozycję, jednak sędzia nie wyrzucił go z boiska, co jest standardową procedurą po drugim upomnieniu.
Pomimo protestów zawodników i sztabu gości, arbiter nie skorygował błędu, a dopiero po sześciu minutach trener MSK Powaska Bystrzyca zdecydował się zdjąć zawodnika z boiska. Mimo tej kontrowersji drużyna gospodarzy wygrała spotkanie 2:1.
Warto podkreślić, że decydującego gola na 2:1 zdobył Polak Franciszek Liszka, który wcześniej występował w pierwszoligowym Podbeskidziu Bielsko-Biała. Danyło Czaban także ma polskie akcenty w karierze, gdyż grał w klubie Start Mszana.
Słowacka federacja piłkarska zapowiedziała wyjaśnienie sytuacji, która przypomina słynną pomyłkę sędziego Grahama Poll podczas mundialu 2006, gdy Josip Simunić otrzymał trzy żółte kartki zanim został odesłany z boiska.

Dodaj komentarz