Dokładnie 15 września 1976 roku na stadionie przy ulicy Solskiego w Mielcu odbyło się pamiętne spotkanie pierwszej rundy Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, w którym miejscowa Stal podejmowała potężny Real Madryt. Mecz ten przyciągnął ogromną publiczność – na trybunach zasiadło około 40 tysięcy kibiców, mimo niesprzyjającej pogody i ulewy tuż przed rozpoczęciem.
Stal Mielec, ówczesny mistrz Polski i niedawny ćwierćfinalista Pucharu UEFA, wystąpiła bez kontuzjowanego Andrzeja Szarmacha, ale z nadziejami pokładanymi w Grzegorzu Lacie oraz Henryku Kasperczaku. Real Madryt przyjechał w najsilniejszym składzie, z takimi gwiazdami jak Vicente del Bosque, Paul Breitner czy Santillana.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego prowadzenia Realu, które w 8. minucie zdobył Santillana. Po przerwie wynik podwyższył Vicente del Bosque. Mimo to gospodarze nie poddali się i w 74. minucie honorowego gola zdobył Ryszard Sekulski. Stal miała jeszcze kilka okazji, m.in. Krzysztof Rześny trafił w poprzeczkę, jednak ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:2.
Rewanż rozegrany w Walencji również zakończył się zwycięstwem Realu, tym razem 1:0 po golu Jose Martineza Sancheza z rzutu wolnego. Był to ostatni występ Stali Mielec w Pucharze Europy. Klub później grał jeszcze w Pucharze UEFA, ale bez większych sukcesów.
To historyczne spotkanie pozostaje ważnym wydarzeniem w historii polskiej piłki klubowej i europejskich pucharów, przypominając o złotych latach Stali Mielec oraz wielkich rywalizacjach z czołowymi drużynami Europy.

Dodaj komentarz