Mecz Rakowa Częstochowa z Zagłębiem Lubin wywołał sporo dyskusji na temat decyzji sędziowskich, zwłaszcza dotyczących uznania bramki na 1:1 zdobytej przez Michała Nalepę. Zawodnicy Rakowa i część ekspertów wskazywali na możliwe zagranie ręką Romana Yakuby przy podaniu do Nalepy.
Oficjalne stanowisko Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej wyjaśniło jednak, że kontakt piłki z ręką zawodnika Zagłębia, gdyby w ogóle miał miejsce, byłby legalny ze względu na naturalne ułożenie ręki podczas walki o piłkę w powietrzu. Dodatkowo gol padł po podaniu do innego zawodnika, co również wykluczało anulowanie bramki.
Decyzja arbitra Daniela Stefańskiego oraz sędziów VAR Łukasza Szczecha i Piotra Rzucidło została uznana za prawidłową, co oznacza, że Raków nie może obwiniać sędziów za wynik tego spotkania.
Mimo to drużyna Tomasza Kaczmarka pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy z trzema punktami po ośmiu kolejkach. Przed przerwą reprezentacyjną czeka ją ważne spotkanie z Koroną Kielce, które będzie okazją do poprawy dorobku punktowego.

Dodaj komentarz