Lech Poznań stanął przed poważnym wyzwaniem organizacyjnym przed inauguracyjnym meczem Ligi Europy przeciwko Crystal Palace. Allahyar Sayyadmanesh, jeden z najważniejszych zawodników drużyny, miał trudności z uzyskaniem wizy umożliwiającej wjazd do Wielkiej Brytanii.
Irański napastnik jest autorem sześciu goli i dwóch asyst w obecnym sezonie, dlatego jego obecność na boisku jest kluczowa dla mistrza Polski. Problemy wizowe nie są nowością dla Lecha – wcześniej podobne trudności mieli Terry Yegbe i Yannick Agnero przed wyjazdem na Wyspy Owcze.
Działacze Lecha szybko zareagowali na zaistniałą sytuację i w ostatniej chwili udało się załatwić wszystkie formalności. Sayyadmanesh otrzymał dokumenty pozwalające na legalny wjazd do Anglii, dzięki czemu będzie dostępny dla trenera Nielsa Frederiksena na mecz z Crystal Palace.
Ta sytuacja pokazuje, jak ważne są kwestie organizacyjne i formalne w kontekście europejskich pucharów, gdzie każdy szczegół może mieć wpływ na przygotowanie zespołu do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Dodaj komentarz