W środowym meczu FC Barcelona pokonała Racing Santander, jednak występ Wojciecha Szczęsnego nie był bezbłędny. Polski bramkarz, który w tym sezonie jest głównie rezerwowym, wszedł na boisko w przerwie po kontuzji Joana Garcii.
W 65. minucie Szczęsny w niegroźnej sytuacji zdecydował się na drybling we własnym polu karnym, co zakończyło się stratą piłki. Rywal, Yassir Zabiri, wykorzystał tę pomyłkę i zdobył gola do pustej bramki.
Mimo tej wpadki, Barcelona zdołała wygrać wysoko, więc błąd polskiego bramkarza nie wpłynął na ostateczny wynik spotkania.
Joan Garcia doznał urazu poślizgając się na mokrej murawie, co wymusiło zmianę bramkarza. Szczęsny miał więc nieoczekiwaną szansę na grę, ale niestety nie wykorzystał jej w pełni.

Dodaj komentarz