Fredi Bobić, dyrektor sportowy Legii Warszawa, w rozmowie z “Prawdą Futbolu” podkreślił, że letnie okno transferowe było dla klubu bardzo owocne. Mimo krytycznego spojrzenia na niektórych zawodników, takich jak Rafał Augustyniak i Bartosz Kapustka, którzy są liderami zespołu, Bobić zaznaczył, że widzi ich postęp pod wodzą trenera Marka Papszuna.
Bobic zwrócił uwagę, że konstrukcja kadry to przede wszystkim zadanie dyrektora sportowego, a nie trenera, i wyraził opinię, że Papszun zbyt często publicznie komentuje kwestie kontraktowe. Jednocześnie docenił wkład trenera w rozwój drużyny, choć przyznał, że nie jest fanem stylu gry preferowanego przez Papszuna.
Dyrektor sportowy wyjaśnił, że klub złożył Augustyniakowi i Kapustce oferty kontraktowe, które różnią się od poprzednich, z większym naciskiem na wyniki na boisku. Podkreślił też, że priorytetem jest dobro klubu, a nie indywidualne interesy.
W kontekście przebudowy zespołu Bobić zaznaczył, że potrzeba jeszcze kilku okien transferowych, aby w pełni odświeżyć skład. Latem z klubu odeszło 18 zawodników, a wydatki na transfery wyniosły około 780 tysięcy euro, przy jednoczesnym zmniejszeniu budżetu płacowego o 26 procent.
Dyrektor sportowy odniósł się również do sugestii trenera Papszuna o konieczności pozbycia się kolejnych czterech piłkarzy, zaznaczając, że kluby muszą być zainteresowane ich transferem. Wśród nazwisk wymienianych w mediach są m.in. Colak, Chodyna, Reca i Biczachczjan, jednak Bobić nie chciał ich komentować.
Na koniec Bobić wskazał na znaczenie zespołu jako całości, wyróżniając bramkarza Otto Hindricha jako zawodnika, który robi różnicę w drużynie. Zapowiedział, że ewentualna sprzedaż Hindricha za wysoką kwotę pozwoli na dalsze inwestycje w skład.

Dodaj komentarz