Jagiellonia Białystok znalazła się w poważnym kryzysie po trzech kolejnych porażkach – dwóch w PKO Ekstraklasie i jednej w Lidze Europy. Trener Adrian Siemieniec jest coraz mocniej krytykowany za swoje decyzje taktyczne oraz kontrowersje związane z wysyłaniem SMS-ów do asystenta sędziego Pawła Raczkowskiego, co może wpływać na postrzeganie zespołu przez arbitrów.
Ekspert sędziowski Adam Lyczmański uważa, że Jagiellonii należał się jeszcze jeden rzut karny w meczu z Legią Warszawa, jednak podkreśla, że błędy sędziowskie są niezależne od wcześniejszych incydentów z SMS-ami. Z kolei były piłkarz Janusz Kudyba wskazuje, że upublicznienie tej sprawy może powodować większą ostrożność sędziów wobec drużyny, co negatywnie wpływa na jej wyniki.
Pozycja Jagiellonii w tabeli ekstraklasy spadła do 10. miejsca, a strata do lidera wynosi już 10 punktów. W Lidze Europy zespół przegrał pierwszy mecz fazy grupowej z Olympiakosem Pireus 1:2, mimo że prowadził 1:0.
Krytyka spada także na styl gry zespołu, który trener Siemieniec nie zamierza zmieniać, mimo że według ekspertów obecna taktyka nie przynosi oczekiwanych efektów. Duże zmiany kadrowe w drużynie oraz problemy z wykańczaniem akcji dodatkowo komplikują sytuację.
Reprezentacyjna przerwa może być szansą na poprawę i uporządkowanie gry, ale eksperci są sceptyczni co do możliwości walki Jagiellonii o czołowe miejsca i europejskie puchary w tym sezonie.

Dodaj komentarz