W pierwszej części sezonu 2026/27 Ekstraklasy zebrano dane dotyczące poważnych błędów sędziowskich, takich jak niesłusznie przyznane lub nieprzyznane czerwone kartki, rzuty karne oraz uznane lub nieuznane gole. W dziewięciu kolejkach odnotowano łącznie 21 takich błędów.
Najwięcej poważnych pomyłek zanotował arbiter Jarosław Przybył z Kluczborka, który w pięciu meczach popełnił aż pięć błędów, mimo wsparcia VAR. Drugim pod względem liczby błędów jest sędzia Paweł Pskit, specjalizujący się w pomyłkach w centrum VAR.
Ranking uwzględnia różne role sędziów – główny arbiter i główny sędzia VAR mają wagę 1 przy błędach, natomiast asystenci boiskowi i VAR – wagę 0,5. Wśród arbitrów głównych z co najmniej dwoma poważnymi błędami znajdują się także Patryk Gryckiewicz, Damian Sylwestrzak i Paweł Malec.
Analiza wykazała, że poważne błędy sędziowskie miały miejsce w prawie 25% meczów Ekstraklasy, a w 10 z 19 spotkań, w których doszło do błędów, korzyść odnieśli goście. W siedmiu przypadkach błędy sprzyjały gospodarzom, a dwukrotnie zdarzyły się błędy po obu stronach.
Wśród asystentów VAR wyróżnia się Jakub Winkler, który miał udział w czterech błędach, choć jego wpływ oceniono jako mniejszy. Autorzy rankingu podkreślają, że w erze VAR oczekuje się od arbitrów monitorujących sytuacje na boisku eliminowania błędów, a ich odpowiedzialność jest równie duża jak sędziów głównych.
Ranking jest prowadzony na bieżąco i ma na celu nie tylko wskazanie najsłabszych arbitrów, ale także zachęcenie do dyskusji i dalszej analizy pracy sędziów w polskiej lidze.

Dodaj komentarz