W trakcie spotkania fazy grupowej kobiecej Ligi Mistrzów UEFA pomiędzy Bayernem Monachium a Manchesterem City na boisku pojawiła się flara, co wywołało spore kontrowersje. Mecz zakończył się remisem 2:2, a kontaktową bramkę dla mistrzyń Anglii zdobyła Bethany Mead w momencie, gdy flara znajdowała się na murawie.
Przedstawicielki Bayernu, w tym dyrektorka klubu ds. piłki kobiecej Bianca Rech, wyrażały oburzenie i uważały, że spotkanie powinno zostać przerwane ze względów bezpieczeństwa. Sędzia, hiszpańska arbiter Olatz Rivera Olmedo, usunęła flarę z boiska, lecz nie zdecydowała się na przerwanie gry.
Przepisy UEFA dotyczące pirotechniki pozwalają na przerwanie meczu do momentu wypalenia się środków pirotechnicznych. Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) wskazuje, że sędzia powinien natychmiast przerwać grę, jeśli flara przeszkadza w grze – na przykład poprzez zasłanianie widoczności lub zmuszanie zawodników do omijania przeszkody. W tym przypadku flara znajdowała się blisko miejsca akcji, co zdaniem gospodarzy powinno skutkować przerwaniem spotkania.
Bayern Monachium i Manchester City spotkały się w kobiecej Lidze Mistrzów po raz pierwszy w historii. Obie drużyny mają na koncie osiągnięcia w tych rozgrywkach – Bayern trzykrotnie był bliski finału, a Manchester City dotarł do półfinału w 2018 roku. Następne mecze obu zespołów odbędą się już wkrótce – Bayern zagra na wyjeździe z Benfiką, a Manchester City podejmie Real Madryt.

Dodaj komentarz