Rozpoczyna się piąta edycja Ligi Narodów UEFA, rozgrywek, które od 2018 roku zyskały uznanie sportowe i finansowe. Wśród 55 federacji europejskich aż 42 wygrały przynajmniej raz grupę, a 36 awansowało do wyższej dywizji. Polska jednak pozostaje w mniejszości – nigdy nie triumfowała w swojej grupie i nigdy nie awansowała do najwyższej dywizji, choć do tej pory nie spadła z niej.
Zmieniło się to 18 listopada 2024 roku, kiedy po porażce 1:2 ze Szkocją reprezentacja Polski spadła do dywizji B. Wcześniej, w edycji 2020/21, spadek został uniknięty dzięki rozszerzeniu formatu rozgrywek. Teraz pod wodzą selekcjonera Jana Urbana polska drużyna ma szansę na poprawę tych statystyk i powrót do elity.
UEFA podkreśla, że Liga Narodów przyciąga ogromną widownię – w edycji 2022/23 przed telewizory zasiadło 558 milionów unikalnych widzów, a rozgrywki generują wysokie przychody z praw medialnych i sponsoringu. W ostatniej edycji wprowadzono baraże i ćwierćfinały, co dodatkowo zwiększyło atrakcyjność i wpływy finansowe.
Pomimo sukcesów formatu, Polska pozostaje w tyle za większością europejskich reprezentacji pod względem osiągnięć w Lidze Narodów. Jan Urban stoi przed wyzwaniem, by zmienić ten trend i wprowadzić „Biało-Czerwonych” do grona zwycięzców grup oraz awansować do najwyższej dywizji.

Dodaj komentarz