Lechia Gdańsk znalazła się w centrum uwagi FIFA z powodu sporu transferowego dotyczącego Witalija Romana, ukraińskiego lewego obrońcy, który nigdy nie zagrał w barwach gdańskiego klubu. Ruch Lwów, z którym Lechia zawarła umowę na wypożyczenie zawodnika, zarzuca polskiemu klubowi niewywiązanie się z warunków finansowych umowy.
Według porozumienia, Lechia miała zapłacić 350 tysięcy euro za wypożyczenie oraz kolejne 350 tysięcy za obowiązkowy wykup zawodnika do 18 sierpnia 2025 roku. Pierwsza transza nie została uiszczona, co zgodnie z umową skutkowało karą w wysokości 100 tysięcy euro. Transfer nie został zarejestrowany, a Ruch Lwów twierdzi, że przez to stracił możliwość dalszej sprzedaży piłkarza.
Ukraiński klub złożył oficjalną skargę do Izby ds. Statusu Zawodników FIFA, domagając się łącznie 700 tysięcy euro odszkodowania. Lechia twierdzi, że działała zgodnie z przepisami, jednak sprawa jest obecnie rozpatrywana przez światową federację piłkarską.
Dyrektor sportowy Ruchu Lwów, Wołodymyr Łapycki, wyraził rozczarowanie postawą Lechii, podkreślając, że zawodnik był negatywnie zaskoczony brakiem profesjonalizmu ze strony polskiego klubu. Sprawa może mieć dalsze konsekwencje dla Lechii, która od dłuższego czasu boryka się z różnymi problemami organizacyjnymi.
Obecnie kibice i środowisko piłkarskie z uwagą obserwują rozwój sytuacji, która może wpłynąć na reputację i sytuację finansową Lechii Gdańsk w kontekście europejskich rozgrywek i współpracy międzynarodowej.

Dodaj komentarz