Eftymios Koulouris, były król strzelców Ekstraklasy z sezonu 2024/2025, był bliski powrotu do polskiej ligi i transferu do Widzewa Łódź. Po okresie gry w Arabii Saudyjskiej zainteresowanie jego pozyskaniem wyraziły zarówno Pogoń Szczecin, jak i Widzew. Ostatecznie jednak 30-letni napastnik podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków.
Łukasz Masłowski, kierownik pionu sportowego Widzewa, wyjaśnił, że główną przeszkodą w transferze były oczekiwania finansowe Koulourisa oraz polityka kontraktowa klubu. Widzew planuje grać z jednym napastnikiem, a posiadanie trzech wysokobudżetowych napastników było dla klubu nieracjonalne i niezgodne z nową strategią płacową.
W rozmowach proponowano Koulourisowi kontrakt oparty na premiach za zdobyte bramki, co dawało szansę na wysokie zarobki w przypadku dobrych wyników zespołu i indywidualnej skuteczności. Jednak piłkarz oczekiwał gwarantowanego wynagrodzenia, które Widzew nie był w stanie zaakceptować.
Masłowski podkreślił, że klub nie chce płacić wysokich kontraktów zawodnikom, którzy nie mają gwarancji regularnej gry, co wynikało z taktyki zespołu i obecności już dwóch napastników – Świderskiego i Bergiera.
Obecnie Koulouris gra w Wieczystej Kraków, gdzie jego forma nie jest jeszcze imponująca – w pięciu meczach zdobył jedną bramkę w pucharowym spotkaniu z Avią Świdnik.

Dodaj komentarz