Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski, mimo niekorzystnej serii pięciu meczów bez wygranej, otrzymuje wysokie wynagrodzenie od Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jego pensja jest porównywalna z tą, którą pobierał poprzednik, Michał Probierz, szacowaną na około 200 tys. zł miesięcznie, co daje rocznie około 2,4 mln zł (ok. 0,5 mln euro).
Urban rozpoczął pracę z kadrą od serii siedmiu meczów bez porażki, w tym dwóch remisów z Holandią, jednak ostatnie wyniki, w tym porażka ze Szwecją, spowodowały brak awansu na mistrzostwa świata i pięć kolejnych spotkań bez zwycięstwa.
Sytuacja selekcjonera jest napięta, a ewentualna porażka z Rumunią w Lidze Narodów może zakończyć się jego zwolnieniem. Mimo to, jego zarobki znacznie przewyższają wynagrodzenia trenerów klubów Ekstraklasy, gdzie mediana tygodniowej pensji wynosi około 11 tys. zł, a najwyższe tygodniówki sięgają 30-33 tys. zł.
Jan Urban walczy nie tylko o poprawę wyników reprezentacji, ale także o utrzymanie swojej posady i wysokiej gaży, która jest jedną z najwyższych w polskiej piłce trenerskiej.

Dodaj komentarz