Reprezentacja Polski rozgromiła Rumunię 6:0 w spotkaniu Ligi Narodów UEFA rozegranym na PGE Narodowym w Warszawie. Głównym bohaterem wieczoru był kapitan naszej kadry, Robert Lewandowski, który zdobył hat-tricka – pierwszego w kadrze od 2549 dni.
Lewandowski otworzył wynik meczu, wykorzystując rzut karny w 24. minucie, a następnie podwyższył prowadzenie tuż po przerwie, by na koniec dołożyć trzeci gol, przypieczętowując zwycięstwo Polski. Jego występ spotkał się z gorącym dopingiem kibiców, którzy skandowali nazwisko kapitana.
Po końcowym gwizdku Lewandowski podszedł do sędziego Ursa Schnydera, by odebrać piłkę meczową – tradycyjny gest dla strzelca hat-tricka. Dla 38-latka była to wyjątkowa chwila, gdyż ostatni raz miał taką możliwość podczas meczu z Łotwą w październiku 2019 roku.
Niestety, z powodu zawieszenia za żółte kartki Lewandowski nie będzie mógł wystąpić w kolejnym meczu Ligi Narodów przeciwko Bośni i Hercegowinie. Mimo to jego forma i wpływ na reprezentację pozostają niepodważalne.

Dodaj komentarz