Legia Warszawa rozpoczęła sezon 2026/27 z wysoką pozycją w tabeli Ekstraklasy, plasując się obecnie na drugim miejscu. To najlepszy start od czasu ich ostatniego sezonu mistrzowskiego, jednak mimo punktów, gra zespołu pozostawia jeszcze wiele do życzenia.
Przygotowania do sezonu były utrudnione przez problemy finansowe, które wymusiły ograniczenia w transferach. Klub postawił na wolne transfery i wypożyczenia z odroczonym obowiązkiem wykupu. Do zespołu dołączyli m.in. Ivan Brkić, Zoran Arsenic, Łukasz Zjawiński oraz dwaj Czesi ze Sparty Praga – Jan Kuchta i Michal Ševčík. Mimo to, największym mankamentem pozostaje linia obrony, gdzie po odejściu pięciu obrońców sprowadzono tylko dwóch, co stawia drużynę w trudnej sytuacji kadrowej.
Sezon rozpoczął się dobrze, z wygranymi nad Pogonią Szczecin i Zagłębiem Lubin, gdzie kluczową rolę odegrali wahadłowi – Paweł Wszołek i Rúben Vinagre. Jednak kolejne mecze pokazały problemy z ofensywą, zwłaszcza w środku pola, co było widoczne w remisach z Koroną i Piastem oraz dotkliwej porażce 0:3 w Pucharze Polski z Motorem Lublin.
Trener Marek Papszun zareagował zmianami taktycznymi, przechodząc na system 3-4-3 i wprowadzając do składu Wojciecha Urbańskiego oraz ofensywne trio Ševčík – Kuchta – Szczepaniak. Zmiany przyniosły poprawę, co potwierdzają dwie wygrane i remis w ostatnich trzech meczach przed przerwą reprezentacyjną.
Największym wyróżniającym się zawodnikiem jest bramkarz Otto Hindrich, który dwukrotnie został wybrany piłkarzem miesiąca. Wśród zawodników z pola na uwagę zasługują Kamil Piątkowski w obronie oraz Bartosz Kapustka w pomocy, który pełni ważną rolę zarówno defensywną, jak i ofensywną. Nowi zawodnicy, zwłaszcza Kuchta i Ševčík, potrzebują jeszcze czasu na adaptację i pełne wykorzystanie swojego potencjału.
Przed Legią ważny okres po przerwie reprezentacyjnej, z meczami przeciwko czołowym drużynom Ekstraklasy, w tym Lechowi i Górnikowi. Jeśli drużyna utrzyma wysoką formę i poprawi grę defensywną, może realnie powalczyć o mistrzostwo Polski, przełamując niekorzystne tradycje z ostatnich lat.

Dodaj komentarz