Wahan Biczachczjan, pomocnik Legii Warszawa, jest na dobrej drodze do powrotu na boisko po długim okresie zmagań z kontuzjami. W rozmowie z portalem “Weszło” zawodnik przyznał, że ostatnia przerwa była dla niego bardzo trudna, zwłaszcza pod względem mentalnym, ale obecnie trenuje już z zespołem i przygotowuje się do meczów.
Problemy zdrowotne Biczachczjana rozpoczęły się podczas meczu z Pogonią Szczecin. Po powrocie do zdrowia i przygotowaniach do nowego sezonu, doznał kolejnego urazu tego samego mięśnia na przedmeczowym treningu przed spotkaniem z Koroną Kielce. Choć kontuzja była mniej poważna, wymagała kolejnych tygodni przerwy.
Pomocnik podkreślił, jak ważne było dla niego wsparcie trenera Marka Papszuna, który od początku okazywał zainteresowanie jego zdrowiem i motywował do szybkiego powrotu. Biczachczjan zwraca uwagę na kompleksowe podejście szkoleniowca, wymagającego od zawodników zarówno gry ofensywnej, jak i defensywnej, co znacząco wpłynęło na rozwój jego umiejętności.
W Legii Warszawa Biczachczjan rywalizuje o miejsce w składzie m.in. z Michalem Sevcikiem. Obaj zawodnicy mają podobny styl gry i utrzymują zdrową rywalizację, co pozytywnie wpływa na ich formę.
Pomocnik wskazał, że pod wodzą Papszuna drużyna jest lepiej zorganizowana, szczególnie w aspekcie gry defensywnej i pressingu, co przekłada się na efektywną grę zespołową. Mimo że nadal chce być ofensywnym piłkarzem, podkreśla konieczność wykonywania zadań defensywnych bez utraty swoich atutów.

Dodaj komentarz