Artykuł

GKS Katowice rozbił Raków Częstochowa 4:1 w meczu Ekstraklasy

Piłkarze GKS Katowice świętują zwycięstwo na stadionie Rakowa Częstochowa

W 10. kolejce Ekstraklasy GKS Katowice zaskoczył wszystkich, pokonując na wyjeździe Raków Częstochowa aż 4:1. Mecz rozpoczął się obiecująco dla gospodarzy, którzy przez kilkanaście minut prezentowali się dobrze, lecz z czasem przewagę przejęli goście.

Kluczowym momentem spotkania był kontrowersyjny rzut karny podyktowany po przerwie za rękę Jeana Carlosa Silvy. Bartosz Nowak wykorzystał jedenastkę, wykonując podcięcie piłki niczym Panenka, co dodało animuszu zespołowi z Katowic.

GKS kontrolował przebieg gry, a po błędzie Marko Bulata i braku faulu na Kowalczyku, ten zdobył efektownego gola na 3:1, praktycznie rozstrzygając losy meczu. Raków próbował jeszcze odpowiedzieć, ale brak skuteczności i dobra postawa bramkarza Trelowskiego nie pozwoliły na odwrócenie wyniku.

W końcówce goście dołożyli jeszcze jedną bramkę po rzucie wolnym Bartosza Nowaka i główce Galana. Dla Rakowa to już dziewiąta porażka w dziesięciu kolejkach i poważne problemy w tabeli, podczas gdy GKS pokazuje, że potrafi punktować także na wyjazdach.

Raków Częstochowa – GKS Katowice 1:4 (1:1)
Gole: Kowalczyk 36′, Nowak (karny) 48′, Kowalczyk 60′, Galan 90+2′ – Makuch 35′

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *