Jagiellonia Białystok stoi przed poważnym problemem kadrowym. Po meczu Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze (1:3) klub oficjalnie potwierdził, że napastnik Nik Prelec doznał urazu więzadła stawu skokowego, który wyklucza go z gry na najbliższe tygodnie.
Słoweński napastnik musiał opuścić boisko z powodu bólu i był wspierany przez sztab medyczny. Klub życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia i pełnej sprawności.
Brak Preleca to duże osłabienie dla Jagiellonii, zwłaszcza że rezerwowi napastnicy nie przekonują – Dimitris Rallis nie jest zgłoszony do Ligi Europy, a Youssuf Sylla ma na koncie tylko dwa gole w sezonie, mimo że jest z zespołem od dwóch lat.
W przerwie reprezentacyjnej testowano jednak nową opcję – Ousmane Sow, nominalny skrzydłowy, zagrał jako napastnik i zdobył dwa gole w sparingu z litewską Suduvą Mariampol, co może być rozwiązaniem na czas nieobecności Preleca.
Przed Jagiellonią intensywny okres, w którym zmierzy się w Lidze Europy z Araratem-Armenia, Anderlechtem i Lewskim Sofia oraz w Pucharze Polski z Lechią Gdańsk. Drużyna będzie musiała radzić sobie bez Nika Preleca i Adriana Siemieńca, który jest zawieszony na pięć kolejnych meczów Ekstraklasy.

Dodaj komentarz