Fredi Bobić, dyrektor sportowy Legii Warszawa, po porażce z Lechem Poznań przyznał, że choć wynik nie jest satysfakcjonujący, to drużyna pokazała wielkie zaangażowanie i walkę do ostatnich minut. Podkreślił, że w Legii nie cierpią porażek, ale każda przegrana jest okazją do nauki.
Bobic wskazał, że różnicę w ostatnich minutach meczu zrobiła większa sprytność rywali oraz mniejsza liczba błędów z ich strony. Zaznaczył, że Lech to najlepsza drużyna w Polsce, zbudowana z myślą o walce o trofea, natomiast Legia ma więcej polskich zawodników i wciąż rozwija swój zespół.
Dyrektor sportowy zapewnił, że klub dysponuje dobrymi zawodnikami i ławką rezerwowych, a najbliższy mecz w Zabrzu będzie kluczowy dla realizacji celów Legii, których głównym jest wygrana. Zaprzeczył też plotkom o zainteresowaniu ze strony Eintrachtu Frankfurt i podkreślił swoje pełne zaangażowanie w pracę w Warszawie.
W rozmowie poruszono także kwestie budżetu i stabilności klubu po zmianie współwłaściciela, Michaela Gorzynskiego. Bobić zaznaczył, że klub działa w ramach zatwierdzonego budżetu, stawiając na kreatywność i rozwój młodych zawodników z Akademii Legii. Przyznał, że Legia nie jest najbogatszym klubem w Polsce i musi rozważnie planować transfery.
W kontekście styczniowego okienka transferowego dyrektor wskazał na potrzebę wzmocnień w obronie i pomocy, ale nie nastawia się na konkretne ruchy. Podkreślił też dobrą współpracę z trenerem Markiem Papszunem oraz szacunek dla filozofii trenera, mimo różnic w stylu gry.
Bobic odniósł się także do sytuacji poszczególnych zawodników, takich jak Jan Kuchta, który potrzebuje czasu na adaptację, oraz Kacper Urbański, który po trudnym sezonie zaczyna pokazywać swój potencjał. Zapewnił, że w klubie będą zmiany kadrowe, ale z szacunkiem dla zawodników.

Dodaj komentarz