Zdzisław Kostrzewiński, legenda łódzkiego Widzewa, wspomina historyczny dwumecz z Manchesterem City, który odbył się 14 września 1977 roku i był pierwszym występem Widzewa w europejskich pucharach. Jako kapitan drużyny, Kostrzewiński podkreśla, że mimo początkowego prowadzenia Anglików 2:0, udało się zremisować 2:2 po dwóch golach Zbigniewa Bońka, co było ogromną niespodzianką i sukcesem dla polskiego klubu.
Piłkarz opisuje atmosferę przed meczem, trudności podróży do Anglii w czasie strajku kontrolerów ruchu powietrznego oraz niezwykle bojowe nastawienie zespołu. Wspomina także o kontuzji, którą odniósł w rewanżu – złamaniu kości, którą mimo bólu sam opatrzył bandażem i dograł spotkanie do końca.
Kostrzewiński opowiada również o swojej karierze, początkach w Widzewie, przejściu do ŁKS-u, służbie wojskowej w Zawiszy Bydgoszcz, a także powrocie do Widzewa, z którym wywalczył awanse z niższych lig. Podkreśla, że mimo zakończenia kariery w niezbyt oficjalny sposób, Widzew pozostaje dla niego klubem bardzo bliskim sercu.
W rozmowie poruszane są także rodzinne tradycje sportowe – żona Kostrzewińskiego była olimpijką w łyżwiarstwie figurowym, a zięć, Artur Partyka, zdobywał medale olimpijskie w lekkoatletyce. Piłkarz dzieli się refleksjami na temat różnic między dawnymi a współczesnymi czasami w piłce nożnej oraz podkreśla wartość zespołowej gry i ambicji, które pozwoliły Widzewowi osiągnąć sukces w europejskich pucharach.

Dodaj komentarz