Manchester United przełamał serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa, pokonując na własnym stadionie AS Romę 3:2 w meczu Ligi Mistrzów. Po słabej pierwszej połowie, w której gospodarze szybko stracili dwie bramki, podopieczni Michaela Carricka pokazali charakter i odwrócili losy spotkania.
Już w 11. minucie Matias Soule otworzył wynik dla Romy, a rzut karny na gola zamienił Donyell Malen w 17. minucie. Manchester United długo nie potrafił odpowiedzieć, a kibice wyrażali frustrację, wrzucając na murawę piłeczki tenisowe. W drugiej połowie sytuacja uległa zmianie.
Bruno Fernandes zdobył gola z rzutu karnego w 58. minucie, a kluczową postacią stał się Matheus Cunha, który w 83. i 86. minucie dwukrotnie pokonał bramkarza Romy, zapewniając zwycięstwo Czerwonym Diabłom. Niestety dla niego, chwilę po dublecie otrzymał czerwoną kartkę i będzie musiał pauzować w kolejnym meczu.
To zwycięstwo jest niezwykle ważne dla Manchesteru United, który w Premier League ma na koncie zaledwie siedem punktów po dziewięciu kolejkach i znajduje się blisko strefy spadkowej. Tymczasem Roma po prowadzeniu 2:0 nie zdołała utrzymać wyniku, co może być powodem do niepokoju dla trenera Gian Piero Gasperiniego.
Mecz dostarczył wielu emocji i pokazał, że nawet w trudnych momentach drużyna z Old Trafford potrafi się podnieść i zdobyć cenne punkty w europejskich rozgrywkach.

Dodaj komentarz